Dłonie mutanta przypominały kraby ? śródręcza były wielkie, zaokrąglone, a palce krótkie, niekształtne i powyginane, do tego pulchne u nasady i wąskie przy końcach. W końcu promień latarki zawędrował na twarz mutanta i Sulimowski syknął na jej widok. Olbrzym nie spał. Wpatrywał się prosto w źródło światła małymi oczkami, ledwie widocznymi spod wezbranej na czole masy guzów i torbieli.